Mo-Torres: Od boiska do gwiazdy z Kolonii – Życie dla muzyki!
Koloński raper Mo-Torres opowiada o swojej młodości w Bickendorf, nowych projektach muzycznych i udziela Bickendorfowi wskazówek.

Mo-Torres: Od boiska do gwiazdy z Kolonii – Życie dla muzyki!
Koloński raper Mo-Torres, a właściwie Moritz Helf, spotyka się ze swoim psem Suki na boisku piłkarskim w Rochuspark. 35-latek dorastał w Bickendorf i ma wiele wspomnień z dzieciństwa, którymi chce się podzielić. W młodości często dojeżdżał do Neuehrenfeld, gdzie stawiał swoje pierwsze kroki na scenie muzycznej. „Mam tutaj swoje korzenie i to kształtuje wszystko” – mówi. Mo-Torres ukończył szkołę średnią Montessori i do dziś uwielbia grać w piłkę nożną, sport, który namiętnie uprawiał w DJK Roland West.
Swoją karierę muzyczną rozpoczął na dobre wraz z wydaniem swojego debiutanckiego albumu „Moralapostel” w 2011 roku. Od tego czasu Mo-Torres wielokrotnie udowadniał, że jest nie tylko utalentowanym muzykiem, ale także ważną częścią kolońskiej sceny muzycznej. Wikimedia podaje, że jego piosenki często dotyczą osobistych doświadczeń i że jest także krytyczny społecznie. Przykładem tego jest singiel „Liebe Deine Stadt”, który w 2016 roku trafił na niemieckie listy przebojów i ma naprawdę chwytliwy format.
Spojrzenie na scenę muzyczną w Kolonii
W ostatnich latach Kolonia stała się prawdziwą bastionem rapu. Korzenie kolońskiego rapu sięgają lat 90. XX wieku, a obecnie miasto przyciąga artystów reprezentujących różne style. Stromausfall Köln podkreśla, że kolońscy raperzy często podejmują tematy społeczne i opowiadają historie z życia codziennego. Miejsca takie jak Club Bahnhof Ehrenfeld czy Luxor są sceną dla obiecujących talentów.
Sam Mo-Torres z łatwością porusza się w tym dynamicznym świecie. Jego nadchodzący album, nad którym pracował od ponad roku, ukaże się w sierpniu, a fani mogą już doczekać się jego jesiennej trasy po Niemczech. Jego marzeniem jest, aby pewnego dnia zrobić duży hałas w Kolonii i zagrać przed 20 000 publicznością na arenie.
Rola zdrowia psychicznego
Jednym z głównych tematów poruszanych przez Mo-Torresa w swoich tekstach jest zdrowie psychiczne. Nauczył się celebrować sukcesy i podkreśla wagę rozmowy o kwestiach emocjonalnych. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w jego muzyce, ale także w jego osobistym zaangażowaniu. „Traktuję tę kwestię bardzo poważnie, ponieważ dotyczy ona nas wszystkich” – mówi.
Mo-Torres ma kilka rad dla mieszkańców Bickendorf: zjedz bagietkę w „Point Frisch & Lecker”, napij się kawy w kawiarni „Herzhäuschen” i wybierz się na relaksujący spacer po Rochuspark. To w imponujący sposób pokazuje, jak głęboko jest zakorzeniony w swojej ojczyźnie i jak bardzo troszczy się o ludzi i kulturę swojego miasta.
Scena muzyczna w Kolonii pozostaje dynamiczna i różnorodna, a Mo-Torres jest żywą częścią tego rozwoju. Czy to na kolejnym karnawale, czy w małym klubie – jego fani wiedzą, że mogą na niego liczyć, jeśli chodzi o celebrowanie najlepszych aspektów kultury Kolonii. To jasne: ma talent do prawdziwych historii i spojrzenia na to, co dzieje się w jego mieście.